„Więzień labiryntu” debiutującego w pełnometrażowym kinie fabularnym Wesa Balla, ekranizacja popularnej powieści dla młodzieży autorstwa Jamesa Dashnera, to pozytywna niespodzianka. Dynamiczne, atrakcyjne wizualnie, wciągające od pierwszych minut kino przygodowe dla młodego widza, które nie unika fabularnych uproszczeń i błędów logicznych, ale w ostatecznym rozrachunku dostarcza zarówno emocji, jak i przyjemnej rozrywki.
„Nie jesteś taki jak pozostali. Jesteś ciekawski”, dowiaduje się w jednej ze scen „Więźnia labiryntu” jego główny bohater, niejaki Thomas, który pewnego dnia obudził się w dziwnej osadzie otoczonej przez gigantyczne mury i kryjący się za nimi nieprzebyty labirynt. Choć wszyscy zamknięci w tej kuriozalnej pułapce chłopcy (jedyna dziewczyna pojawia się dopiero w połowie filmu) zostali pozbawieni wspomnień przez tajemnicze siły, które stworzyły to miejsce, z ich umysłów nie dało się najwyraźniej wymazać pewnych naleciałości współczesnego kina młodzieżowego. Thomas jest rzeczywiście inny, bardziej zaradny, zdecydowanie odważniejszy, czasami zachowując się jak jakiś mityczny Wybrany, który ma wyprowadzić swój lud z niewoli. Chłopak stanowi oczy i uszy widza, wraz z nim poznajemy reguły rządzące filmową osadą oraz całą mitologię świata przedstawionego. Nie dziwi więc fakt, że Thomas jest modelowym buntownikiem na miarę dzisiejszych czasów – inteligentnym i niezależnym, zadziornym i zarazem empatycznym, a jednocześnie fajnym chłopakiem, który potrafi być prawdziwym liderem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 września 2014
"Więzień labiryntu": Popularne "Igrzyska śmierci" mają konkurencję! - recenzja stopklatka.pl
Do kin wchodzi "Więzień labiryntu". To kolejny film w konwencji science-fiction przeznaczony głównie dla młodzieży. Czy całość jest w stanie dorównać słynnej serii "Igrzyska śmierci"? Oto nasza recenzja filmu "Więzień labiryntu".
Od paru lat Hollywood wyraźnie młodnieje. Internetowi krzykacze przepowiadają zmierzch kina i zrzucają winę na wszędobylskie PG-13, czyli kategorię wiekową niepozwalającą na krew, przekleństwa czy goliznę. Faktycznie, wyobraźnią kinomanów zawładnęły filmy z pod znaku YA, czyli na podstawie powieści dla starszej młodzieży. Nie wszystkie osiągają spodziewany sukces ("Miasto kości", "Akademia Wampirów", "Istota") ale gdy już zaskoczą, nagle wszyscy rozmawiają o "Niezgodnej" czy "Igrzyskach śmierci". "Więzień Labiryntu"- adaptacja bestselleru Jamesa Dashnera jest kolejną młodzieżową dystopią, ale jeżeli tak ma wyglądać upadek kina, to jakoś przetrwamy.
Od paru lat Hollywood wyraźnie młodnieje. Internetowi krzykacze przepowiadają zmierzch kina i zrzucają winę na wszędobylskie PG-13, czyli kategorię wiekową niepozwalającą na krew, przekleństwa czy goliznę. Faktycznie, wyobraźnią kinomanów zawładnęły filmy z pod znaku YA, czyli na podstawie powieści dla starszej młodzieży. Nie wszystkie osiągają spodziewany sukces ("Miasto kości", "Akademia Wampirów", "Istota") ale gdy już zaskoczą, nagle wszyscy rozmawiają o "Niezgodnej" czy "Igrzyskach śmierci". "Więzień Labiryntu"- adaptacja bestselleru Jamesa Dashnera jest kolejną młodzieżową dystopią, ale jeżeli tak ma wyglądać upadek kina, to jakoś przetrwamy.
"Więzień labiryntu": Zabójczy labirynt - recenzja hatak.pl
"Więzień labiryntu" to film science fiction oparty na młodzieżowej książce autorstwa Jamesa Dashnera. W odróżnieniu od innych pochodnych "Sagi Zmierzch" i "Igrzysk śmierci" tutaj dostajemy kino przyjemne i rozrywkowe.
Więzień labiryntu" ("The Maze Runner") to film osadzony w schematach gatunku kina science fiction związanego z labiryntami czy pułapkami. Widz znający tego typu produkcje od razu skojarzy kilka podstawowych klisz, które mają doprowadzić do oczywistego finału. Podczas seansu pozostaje jedynie pytanie - jaka będzie tutaj wariacja tych ogranych motywów? I to akurat może satysfakcjonować, nawet pomimo tego, że nic specjalnie nie zaskakuje. Na duży plus wypada brak wątku romantycznego, który w adaptacjach powieści młodzieżowych przeważnie odgrywa kluczową rolę.
Więzień labiryntu" ("The Maze Runner") to film osadzony w schematach gatunku kina science fiction związanego z labiryntami czy pułapkami. Widz znający tego typu produkcje od razu skojarzy kilka podstawowych klisz, które mają doprowadzić do oczywistego finału. Podczas seansu pozostaje jedynie pytanie - jaka będzie tutaj wariacja tych ogranych motywów? I to akurat może satysfakcjonować, nawet pomimo tego, że nic specjalnie nie zaskakuje. Na duży plus wypada brak wątku romantycznego, który w adaptacjach powieści młodzieżowych przeważnie odgrywa kluczową rolę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


